11.05.2012

Let's bike :)

Odkąd się przeprowadziłam, bardzo tęskniłam za rowerem. Dzisiaj w końcu go dostałam (od męża, którego pasją są rowery). Wyciągnął mnie na 2 godzinną jazdę wolnym tempem, żebym się przyzwyczaiła. Było wspaniale, no może poza masą owadów odbijających się od twarzy w trakcie jazdy ;) Mała relacja z drogi po rower i z samej jazdy :)
Spakowaliśmy się w moją ulubioną torbę, z warsztatów w których brałam udział.


Powędrowaliśmy po mój rower.







Nie mogę oprzeć się zapachowi bzu, który unosi się w powietrzu, a przy dzisiejszym wyjątkowo dusznym dniu, był bardzo intensywny.



9 komentarzy:

  1. Torba śliczna i Twoje buciki też :)
    Obserwuję kotek i mam nadzieję, że mogę liczyć na rewanż? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście dodałam Cię do obs. a po za tym super fotki :)) A torba.... <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia - podoba mi się ta torba z pierwszego


    Zapraszam do mnie prowadzę blog o dietach i odchudzaniu.
    Klik

    Dodałam Cię do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jestem po pierwszym w tym roku wypadzie na rower - oj dziś czuję każdy mięsień, ale było warto :)
    Śliczna torba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście następnego dnia nie miałam obolałych nóg :) Dziękuję za miłe komentarze :) pozdrawiam ! :)

      Usuń

Thank you for comment :)

Bardzo dziękuję za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...