29.10.2012

honey


Kolejna jesienna stylizacja. Motywem przewodnim jest kolor miodowy, który zawładnął moim sercem, jest bardzo energetyczny, ożywczy i smakowity :) Miodowy sweter i miodowe kolanówki kupiłam w Orsay, wykorzystałam do tego kupon urodzinowy z rabatem na 20zł a przy kasie okazało się, że dostałam rabat na kolejne 24zł ze względu na uzbieraną liczbę punktów z karty stałego klienta, co sprawiło że do mojej szuflady zawitały kolanówki, za które zapłaciłam 5,99zł :) Spódniczkę w kropki wymieniłam na 'szafie' ok.3 lata temu. Natomiast buty kupiłam tej jesieni w Deichmanie, ale coś mi się wydaje, że w tym roku to był już niestety ostatni raz, kiedy mogłam je nosić. Pogoda nie nadaje się do noszenia takiego obuwia, zresztą już od tygodnia leżę chora, ale jutro idę w końcu na uczelnię, mam nadzieję, że nie mam zbyt dużych zaległości :) Przy okazji, dzięki Marta za zdjęcia! :)






















Sweter/sweater - Orsay
kolanówki/socks - Orsay
korale/corals - %C&A
torebka/handbag - nn
spódnica/skirt - H&M
buty/shoes - Deichmann
pierścionek/ring - by dziubeka
lakier do paznokci/nail polish - milo

miłego wieczoru :)

26.10.2012

Oczy jak szmaragdy



Przygotowałam dla Was makijaż oczu w kolorze szmaragdowym. Dodaje głębi spojrzeniu, wyrazistości i kokieterii oku, idealnie nadaje się na wieczór. Czyli przedstawię Wam dzisiaj jak uwieść mężczyznę spojrzeniem :) Mężu ;*



Pierwszy krok to nałożenie korektora pod oczy i delikatne rozmazanie/rozklepanie go palcem.

Drugi krok to nałożenie na powiekę górną i dolną jasnego cienia do powiek.

Trzeci krok: nakładamy szmaragdowy cień na górną powiekę, tak aby po otworzeniu oka nie wystawał ponad linię zgięcia powieki.

Czwarty krok: malujemy linię eye-linerem lub kredką na górnej powiece a także na linii wodnej oka, ja do dolnej linii użyłam niebieskiej kredki, ale możemy pozostać przy czarnej.

Piąty krok: delikatnie zamazujemy górną linię szmaragdowym cieniem i na dolnej powiece malujemy tym samym cieniem linię. Kącik oka rozjaśniamy jasnym cieniem, w celu powiększenia oka. Na górnej powiece za pomocą pędzelka malujemy linię złotym cieniem, tuż ponad szmaragdowym cieniem.

Krok szósty :  Rozjaśniamy powiekę poniżej linii brwi jasnym cieniem do powiek. Na dolnej i górnej powiece od strony zewnętrznej rozprowadzamy delikatnie czarny cień do powiek do 1/3 szerokości powieki.

Krok siódmy: Delikatnie muskamy górną powiekę złotym cieniem na połączeniu czarnego i szmaragdowego cienia, po to aby nie było zbyt ostrego przejścia między kolorami a także po to aby rozświetlić oko.

Powinno to wyglądać tak.

Pozostaje nam pomalowanie rzęs czarnym tuszem.
Jest to czasochłonny makijaż, ale efekt głębi myślę, że jest tego wart. Na spotkaniu z pewnością ukochany będzie Wam powtarzał, że macie piękne oczy :) Mam nadzieję, że się Wam podoba, życzę miłego weekendu.

Do makijażu użyłam:

Palety Queen Style
Tuszu do rzęs - Loreal Double Extension
Eyeliner - Maybelline
korektor - Miss Sporty 01
Pędzel do cieni HE6 deni carte
jasny cień do powiek - miss sporty 127


22.10.2012

fresh orange juice


Wczorajszy dzień w Gdańsku był bardzo ciepły i słoneczny, a słońce cudownie rozświetlało kolorowe liście. Stylizacja wywoływała samoistny, niekontrolowany uśmiech na mojej twarzy, przypuszczam że za sprawą kolorów, które są bardzo pozytywne. Sukienkę i sweterek zebrałam w pasie długimi koralami i w końcu miałam okazję zabrać torebkę, którą zrobiłam metodą sitodruku, mam nadzieję, że się Wam spodoba :) Sposób na pasek z korali wpadł mi przez przypadek do głowy, a to za sprawą braku paska, który by kolorystycznie pasował to mojego outfitu, dlatego będąc szczęśliwą posiadaczką bardzo długich korali, mogłam je spokojnie trzykrotnie przez talie przełożyć i dać im drugie życie. Na warsztatach komiksowych miałam okazję nauczyć się metody sitodruku, samodzielnie wykonałam szablon i za sprawą tej cudownej metody zrobiłam tę torebkę, którą uwielbiam i o która dbam :)


















Photographed by Marta Kamińska

sukienka/dress - nn
sweter/sweater - sh
korale - vero moda
balerinki/shoes - nn
torebka - handmade by me :)

Pozdrawiam i miłego wieczoru :)

18.10.2012

Tureckie wariacje (Bodrum-Ortakent)


Pod koniec sierpnia znalazłam ofertę last minute to Turcji. Bardzo chcę się z Wami podzielić tym cudownym czasem, który tam spędziłam wraz z mężem. Ortakent znajduję się około 40 minut jazdy dolmuszem od centrum Bodrum, które jest miastem tętniącym życiem z jedną z większych w Europie dyskotek na otwartym powietrzu (info od dziadków ;). Jaki jest Ortakent? Jest typowym kurortem dla Turków, mogę śmiało powiedzieć, że przynajmniej 80% osób jakie spotykałam w tym miasteczku było z Turcji. W naszym hotelu może były dwie rodziny z Europy, tak to sami tubylcy, co świadczy o tym, że jest to miejsce idealne na wypoczynek.

Grand Levent - ocena hotelu: duży basen z brodzikiem dla dzieci, przyjemna jadłodajnia, która mieści się głównie na zewnątrz przy basenie, jest kilka stolików w pomieszczeniu, stół szwedzki, hotel oferuje śniadania i obiadokolacje,serwowane są świeżo grillowane ryby, mięsa, poza tym cudowne słodkości typowo tureckie ciastka moczone w miodzie ajjjj :) jedynie śniadania są monotonne, pokoje są czyste o wysokim standardzie wykończenia jak za taką kwotę, codziennie sprzątane.

Koci atak - dokładnie tak, Turcja jest rajem dla kociarzy, jest ich tam multum, masa bezdomnych, towarzyskich kociaków przemierza ulicami Turcji w poszukiwaniu jedzenia. Nie są to typowe koty, mają dłuższe włosy, są chude i często mają jedno oko niebieskie a drugie zielone (jest na zdjęciu:), wygląda to na prawdę uroczo :) Na drugim zdjęciu jest kotka, która większość dnia spędzała na naszym balkonie :)

Gorączka zakupów - Turcja tętni życiem na bazarach, gdzie można kupić dosłownie wszystko, od skarpetek po dywany, koty, meble, wszystko, oczywiście jest też masa podróbek. Jeden plus jest taki można się targować ja np. lampkę z 30 lirów zmniejszyłam do 15 lirów :) tylko należy zachować zdrowy rozsądek i nie zbijać ceny za mocno, róbmy to z głową:) Temperatury są bardzo wysokie w dzień ok.44 stopni, sezon w Turcji Egejskiej, czyli tam gdzie znajduje się Bodrum kończy się we wrześniu, natomiast na Riwierze Tureckiej (tzn. Alanya, Antalya, Side...) trwa praktycznie cały rok, chociaż wysokie temperatury kończą się już pod koniec października. W przyszłości zamieszczę post o Bodrum, Alanya, Side, Kapadocji i Pamukkale. Dzisiaj to tak w formie wstępu :)

Powiem szczerze, jestem zakochana w Turcji i z przyjemnością pojadę tam jeszcze raz :)


Pozdrawiam gorąco, liczę na to, że chociaż trochę rozgrzeję Was tymi zdjęciami w chłodny jesienny wieczór :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...