25.01.2013

Maroko 3/3


It's time for the last relationship from Morocco, it will be quite varied, from trip name "Jeep Safari", during which, we drove by the place inaccessible to buses, thats why we could see the building of villages and towns, and buy fruit from local crops such as papaya and sweet tiny miracle bananas, at some point in the trip our jeep was stopped by herd of camels and there was surprise, the young camels are white! Disarmed me, I have not seen white camels never before fleeing the sand road spikes resembling rabbit jumping, it was very cute :)
There is also a picture with a huge, beautiful cactus, which I admired. Of course, my dear husband taked me into a ride on camels,his camel was right behind me :) very swing, I admire people who every day makes a camel as a means of transport, because I quickly gathered the nausea :) Ordering is a picture of the scorpions, as well as the town, if I'm not mistaken Tiznit, where I bought a lovely bananas, but on the picture you can see how dirty is on the streets, is a photograph of one of the streets of the town buildings. Overall trip I remember very well, especially becouse of the camels, only regret that I have not encountered face to face with a herd of sheep herders, I'd love to try to get close to the small sheep, only I passed the herd being in a jeep: (Anyway, this day was very nice and it is such a nice touch which I want to end my relationship with this "seeming paradise,".



Nadszedł czas na ostatnią relację z Maroka, będzie dość zróżnicowana, jest z wycieczki "Jeep Safari", podczas której, przejechaliśmy przez miejsca niedostępne dla autobusów, mogliśmy przyjrzeć się zabudowie wiosek i miasteczek, kupić owoce z tamtejszych upraw jak papaje czy cudowne maleńkie słodkie banany, w pewnym momencie drogę zatamowało nam stado wielbłądów i tu was zaskoczę, młode wielbłądy są białe! Mnie to rozbroiło, nie widziałam nigdy wcześniej białych wielbłądów uciekających z piaskowej drogi skokami przypominającymi skoki królików, to było bardzo urocze :)
Jest też zdjęcie przy ogromnym, pięknym kaktusie, którym się zachwycałam. Oczywiście mój kochany mąż namówił mnie na wspólną jazdę na wielbłądach, on był na wielbłądzie tuż za mną :) Baardzo bujało, podziwiam osoby, którym na co dzień wielbłąd robi za środek transportu, bo mi szybko zebrało się na nudności :) Kolejno jest zdjęcie ze skorpionami, a także z miasteczka, jeżeli się nie mylę Tiznit, w którym kupiłam cudowne banany, ale na zdjęciu widać jaki syf jest na ulicach, jest też fotografia jednej z uliczek z zabudową tego miasteczka. Ogólnie wycieczkę wspominam bardzo dobrze, szczególnie dzięki wielbłądom, żałuje tylko że nie napotkałam twarzą w twarz pasterze ze stadem owiec, bo chętnie bym próbowała zbliżyć się do małych owieczek, jedynie mijałam takie stada będąc w jeepie :( Tak czy inaczej ten dzień był bardzo miły i właśnie takim miłym akcentem kończę moją relację z tego "Pozornego raju", PaulinaSz bardzo mi się spodobało to określenie, dlatego pozwoliłam sobie go użyć :)










Ten wyjazd pomógł mi docenić to w jakim miejscu żyję :)

Have a nice day everybody! :)

22 komentarze:

  1. A proszę CIę bardzo, używaj okreslenia do woli. Tak mi się nasunęło, gdy opisywałaś te walki dzieci. Na zdjęciach super, egzotyka, słoneczko, a okazuje się, że nie do końca tam tak fajnie. Nigdy chyba nie zrozumiem islamu. Boskie kaktusy, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam z przyjemnością opowiadając znajomym o Maroku, trafiłaś w sedno, właśnie takiego określenia mi brakowało :) pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jakie kochane te małe białe wielbłądziątka;) Super zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, thanks so much, girl! <3

    I am totally amazed by your beautiful pics, I just wanna be there too, immediately! :D

    I really love your blog and would be happy, if we'd follow each other! Just let me know! :D

    Xx, Sara.

    http://saritschka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę, btw. super zdjęcia :) szkoda, że to już ostatnia relacja!

    OdpowiedzUsuń
  5. riding a camel would be fun

    OdpowiedzUsuń
  6. beautiful pictures <3
    thankyou for visit my blog and ofc im following you...
    hope you'll dot the same on my blog... thankss^^

    glorychen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. co Ty masz w rączce? :P odważna, ja bym nigdy w życiu, za żadne pieniądze tego nie wzięła w rękę. Marzy mi się takie słońce, zwłaszcza, że u mnie dziś - 18 ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! :)

    Bardzo fajny blog i ładna dziewczyna na zdjęciach. :D

    *Obserwuję i liczę na to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak ja Ci zazdroszczę! Takich klimatów potrzebuję właśnie teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak tu pięknie!


    zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wow! You are so brave for putting that on your hand!! I want to ride a camel! Looks so fun!

    -liv
    http://chocolivlovelaugh.blogspot.kr

    OdpowiedzUsuń
  12. Do twarzy Ci w okularach :)) Tak się ostatnio zastanawiałam, na jakiej uczelni kochana studiujesz architekturę wnętrz ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale ci zazdroszcze;) Wspaniała wycieczka:)
    Piękne zdjecia;)
    Na pewno bede tu zaglądała
    Pozdrawiam gorąco:)

    Obserwuję oraz zapraszam: http://www.myfashioonstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. wow jak super, zazdroszcze!
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż miło popatrzeć na takie zdjęcia, gdy za oknem widzę tonę śniegu, a termometr wskazuje minusową temperaturę. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Nice pictures!! I think that's such an awesome place!!!
    Love your pants!

    Newest follower on GFC! Hope you do the same :)

    http://beatricemalveda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Great Pictures.. Thanks for visiting my blog and following.. I'm following you back :)

    xoxo
    http://raindropsofred.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zdjęcia miło się ogląda gdy za oknem zima:)

    OdpowiedzUsuń

Thank you for comment :)

Bardzo dziękuję za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...